Mieszkam z projektantem wnętrz

Byłam jakiś czas temu na mazurach. Zdecydowałam się na taki mały wypad żeby naładować swoje baterie. Mam bardzo stresująca pracę i czasem kiedy mam wszystkiego dość pakuję swoje walizki i jadę na mazury. Bardzo lubię ten region i chętnie tam wypoczywam.

Poznałam projektanta wnętrz

projektant wnętrz gdańskNa mazurach zawsze spędzam czas w jednym sprawdzonym ośrodku. Bardzo polubiłam właścicieli, którzy go prowadzą. Mam z nimi częsty kontakt telefoniczny. Można powiedzieć, że zostaliśmy przyjaciółmi i kiedy do niech jadę czuję się jakbym jechała do swojej rodziny. Na ostatnich krótkich wakacjach poznałam projektanta wnętrz. Dawid pomógł mi przy samochodzie bo nie mogłam go odpalić. Zaczęliśmy rozmawiać i zaprosił mnie na obiad. Postanowiłam skorzystać z zaproszenia i nie żałuję swojej decyzji. Nawet nie sądziłam, że projektant wnętrz gdańsk jest taki zapracowany i może mieć aż tyle zleceń. Dawid tak samo jak ja często wraca do tego ośrodka. Okazało się, że przyjeżdża na mazury z tych samych powodów co ja. Gospodarze stwierdzili, że jesteśmy ich stałymi klientami, którzy zawsze wracają i aż dziwne, że dopiero pierwszy raz się widzimy. Bardzo dobrze spędzało nam się wspólny czas. Dużo dowiedziałam się o pracy projektanta. Dawid pokazywał mi także swoje projekty. Podobały mi się bardzo. Zaprosiłam Dawida do siebie do Sopotu. Ucieszyłam się, że on jest z Gdańska bo mogliśmy się często widywać. Z czasem postanowiliśmy razem zamieszkać i muszę przyznać, że bardzo fajnie nam to wychodzi. Dogadujemy się i dobrze się rozumiemy.

Poza tym mieszkanie mam najlepiej urządzone pod słońcem. Dawid wymyślił nam bardzo fajne rozwiązania, które wprowadził w mieszkaniu. Jest ono dzięki temu funkcjonalne i nowoczesne. Wszystkim znajomym bardzo się podoba a nam się dobrze w nim mieszka.