Narty zjazdowe czy biegówki?

Dla wielu narciarzy sprawa jest jasna – jazda na nartach wiąże się tylko i wyłącznie z narciarstwem zjazdowym, szybkim szusowaniem po śniegu i wymijaniem kolejnych przeszkód. Chodzi o dużą dawkę adrenaliny, klimat samego zjeżdżania, prędkość i radość z uniknięcia – za pomocą swojej wprawy – ewentualnych niebezpieczeństw czyhających na stoku.

Niejednokrotnie jednak widzi taki narciarz innego niż on typu narciarzy, którzy suną przez śnieg w zupełnie inny sposób, mianowicie po płaskim terenie. Posiadają inne wiązadła, wygodne i elastyczne buty oraz odmienne narty, które to sprzęty mogą należeć do nich bądź dostarczyła je im wypożyczalnia nart biegowych. Narciarz zjazdowy uświadamia sobie (niewątpliwie wie to od dawna, ale dzięki ujrzeniu dopiero dociera do niego z całą mocą), że przecież można też spróbować jeździć inaczej, że cała rzesza ludzi uprawia narciarstwo biegowe, ukierunkowane na zupełnie inny cel niż zjazdowe.
Ciekawy tego właśnie innego sposobu jazdy narciarz może odwiedzi serwis narciarski i dowie się więcej od serwisantów, jak mianowicie najlepiej używać biegówek, gdzie można znaleźć najlepsze trasy, jaki jeszcze sprzęt do nich dokupić itd. Taka wyprawa może stanowić dla niego odkrycie zupełnie innego świata, innego wymiaru doznań narciarskich i nowego rodzaju przyjemności.

Załóżmy, że miastem, z którego pochodzi głodny nowych wrażeń narciarz jest Warszawa, miasto więc o niemal dwumilionowej populacji. Można przeliczyć, że w tak wielkiej rzeszy ludzi znajdzie się spory odsetek osób zainteresowanych narciarstwem biegowym, może największy w całej Polsce. Szanse więc na znalezienie odpowiedniego serwisu są dla naszego narciarza niemałe.